# # #

Projekty realizowane

http://maydaygroup.net


Projekt pt. "Zachować wspomnienia - opieka środowiskowa dla osób starszych, ze szczególnym uwzględnieniem pracowników przymusowych z czasów II Wojny Światowej"


http://maydaygroup.pl

Kreuzwege am Oderstrom (Skrzyżowanie dróg nad nurtem Odry)

Losy dwóch kobiet we Wrocławiu w cieniu II Wojny Światowej

Autorka: Ursula Waage

Zobacz też:
Przebieg projektu | Wspomnienia świadków historii | Spotkania młodzieży ze świadkami historii | O Klubie Ludzi z Literą "P" | Grupa Oporu "Olimp" | Spotkanie podsumowujące


Wrocław pod koniec II Wojny Światowej. Tutaj skrzyżowały się drogi życia Polki Danuty i Niemki Ulriki.

Książka Ursuli Waage opisuje historię dwóch młodych kobiet zamkniętych w Twierdzy Wrocław (Festung Breslau) pod niemieckimi rozkazami oraz pod stałym obstrzałem armii sowieckiej. Zostały zmuszone do pracy przy budowie prowizorycznego lądowiska dla samolotów. W 1947 roku Ulrika wraz ze swoja rodziną zostaje zmuszona do opuszczenia miasta, a Danuta wybiera Breslau, które odtąd nazywa się Wrocław, jako swoja nową Ojczyznę.

60 lat później w trakcie przygotowywania dokumentacji telewizyjnej na temat ich losów dochodzi do ich ponownego spotkania. Staje się to zaczynem niemiecko - polskiej przyjaźni. Książka stanowi autobiograficzne świadectwo tamtych zdarzeń.

Autorka książki Ursula Waage urodziła się w 1928 roku we Wrocławiu i jako 16 letnia uczennica przeżyła Festung Breslau. W książce występuje jako Ulrike.

Druga bohaterka książki - Danuta, to mgr.Danuta Orłowska była długoletnia Dyrektor Muzeum Historycznego we Wrocławiu oraz aktualna przewodnicząca Klubu Ludzi ze Znakiem "P", działającym przy Towarzystwie Miłośników Wrocławia, które skupia byłych robotników przymusowych III Rzeszy.

oprac. J.Podlak



Streszczenie

Publikacja Ursuli Waage przedstawia losy dwóch rodzin - polskiej i niemieckiej, zmuszonych zmagać się z brutalną rzeczywistością od wybuchu II wojny światowej. Stojąc niejako po dwóch stronach konfliktu, rodziny przechodziły przez kolejne wydarzenia dokładnie w tej samej roli- roli ofiar.

Pierwsza historia dotyczy polskiej szlacheckiej rodziny, zamieszkałej przed wybuchem wojny pod Poznaniem. Przedstawiana jest z punktu widzenia Danuty- dziewczynki, dla której Wrocław w czasach wojennych stał się nową ojczyzną. Przesiedlona po napaści na Polskę rodzina borykała się z problemami rozłąki (ojciec Danuty został zabrany przez Gestapo), głodu i niepewności jutra. W cudowny sposób wszystkim jej członkom udało się uniknąć śmierci.

Po aresztowaniu męża podczas ich pobytu w Breslau, zrozpaczona matka Danuty udała się do kwatery Gestapo i zdeterminowana prosiła o rozstrzelanie razem z dziećmi, jeśli jej mąż stanie przed plutonem egzekucyjnym. Jej słowa wywarły głębokie wrażenie na dowódcy. Do domu Danuty krótko potem zawitał niespodziewanie gestapowski oficer i poinformował zaskoczoną żonę, że jej mąż jako jedyny uniknął rozstrzelania i został w zamian przydzielony do przymusowej pracy. Zaskoczona kobieta chciała natychmiast podziękować Niemcowi, choćby za samą wizytę. Spontanicznie zdjęła więc z palca pierścionek zaręczynowy od męża i wręczyła go oficerowi. Rodzina skierowana została następnie do pracy przymusowej u osoby, która będzie potrzebowała pomocy w gospodarstwie lub firmie. Podczas swego rodzaju targu, na którym Niemcy wybierali polskich pracowników, jeśli potrzebowali siły roboczej w swoim przedsiębiorstwie, Danuta zwróciła na siebie uwagę sympatycznej gospodyni, która potrzebowała pomocy w prowadzeniu kawiarni we Wrocławiu. Rodzina trafiła w ten sposób do ludzi, którzy nie tylko rozumieli ich położenie, ale i pomagali w wyżywieniu dzieci.

W tym samym czasie u babci Danuty, która nadal mieszkała pod Poznaniem, pojawił się niespodziewanie niemiecki oficer i wręczył jej pierścionek, który otrzymał wcześniej od matki dziewczynki, w podzięce za uratowanie życia męża. Zadał sobie trud nie tylko by oddać przedmiot, ale i by odnaleźć adres zamieszkania rodziny Danuty (dziadkowie żyli w innym miejscu niż rodzice). Pierścionek wrócił do rodziny, niebawem otrzymał go z powrotem ojciec Danuty, przedostając się potajemnie do rodzinnego domu. Zdołał także dowiedzieć się, że jego żona z dziećmi skierowana została do Wrocławia. W trakcie oblężenia Wrocławia pracodawcy matki Danuty zdecydowali się na wyjazd. Polska rodzina została następnie przydzielona do budowy pasa startowego dla samolotów jako robotnicy przymusowi. Tu też dołączył do nich ojciec, z pomocą znajomych otrzymując kartę robotnika przymusowego. W czasie najgorszych dni Festung Breslau rodzina ukrywała się w piwnicy jednego z wrocławskich budynków wraz z przypadkowo spotkaną Niemką i dwójką jej dzieci. Gdy walki i bombardowania zelżały, ojciec Danuty postanowił wyjść na ulicę, w nadziei spotkania Rosjan. Niestety cała rodzina została zauważona przez niemiecki patrol i odprowadzona przez jednego z żołnierzy na egzekucję. Oficer nie oddal jednak strzałów. Przekazał jedynie zaskoczonej matce Danuty kartkę z adresem swojej żony w Niemczech, z prośbą by polska rodzina odnalazła ją i opowiedziała o losie jej męża. Przeczuwał, że kapitulacja Wrocławia już nadchodzi, a wraz z nią jego własna śmierć lub zesłanie. Dodał, że żona mogłaby pomóc Polakom, gdy wojna już się zakończy. Drugi raz rodzinie cudem udało się przeżyć.

W powojennym mieście odnaleźli swoje miejsce, Danucie udało się ukończyć wydział historii na Uniwersytecie Wrocławskim, a następnie po szczeblach kariery dostać się na stanowisko dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Wrocławia. Mimo usilnych starań nigdy nie odnaleźli żony człowieka, który darował im życie. Pierścionek, który niemal w magiczny sposób powrócił do rodziny, otrzymała od swojej mamy Danuta. Jej matka nie chciała go nosić – wiązał się ze zbyt dużą ilością tragicznych wspomnień. Sama Danuta miała podobne uczucia, po latach przekazała go swojej synowej, w rodzinie której pozostał do dziś.

Drugi wątek dotyczy losów niemieckiej familii mieszkającej we Wrocławiu, a przedstawiony jest oczami równolatki Danuty – Ulrike, w którą wciela się pisarka. Matka z czwórką dzieci- trzema córkami i synem została wcześnie osierocona przez ojca. Wojna zastała ich w momencie, gdy starsze dzieci kończyły szkołę (syn został wcielony do wojska), zaś najmłodsza Urlike niedawno ją rozpoczęła snując plany o zawodzie nauczycielki. Wojna zmusiła dziewczynki do pracy na dworcu wrocławskim jako pomoc dla osób uciekających z miasta. Tam po raz pierwszy zetknęły się z ogromem tragedii wojny, matkami gubiącymi na zawsze swoje dzieci w rozszalałym tłumie, rozpaczą i śmiercią. Kolejną pracą jaką musiały podjąć były przymusowe roboty przy wrocławskim pasie startowym. Pracowały tam prawdopodobnie z rodziną Danuty, nigdy się jednak nie poznając.

Ostatnie dni Festung Breslau rozdzieliły rodzinę. Starsza córka pozostała w obozie pracy, młodsze z matką wyjechały pociągiem wgłąb Niemiec szukając nowej ojczyzny. Ich starszy brat poddał się w tym czasie dobrowolnie Amerykanom, by uniknąć represji i ratować życie. Pozostała w obozie siostra Urlike także postanowiła wraz z grupą koleżanek uciec w bezpieczniejsze rejony. Dalsze wydarzenia sprawiły, że rodzina zamieszkała w nowych miastach, jednak każdy z rozdzielonych znalazł się w innej strefie wpływów RFN. Dowiedziawszy się o swoim istnieniu każde z nich przemieszczało się nielegalnie i z narażeniem własnego życia, by odwiedzać pozostałych. Wyprawy te wiązały się z przemierzaniem wielu dziesiątek kilometrów dzikich lasów, omijaniem posterunków, rosyjskich patroli i unikaniem kontroli. Każde z dzieci zdołało jednak ułożyć sobie dorosłe życie, podjąć pracę i ukończyć szkołę. Urlike dostała pracę w firmie w Lipsku i ukończyła tam studia ekonomiczne. Mogła sobie nawet pozwolić na kupno własnego mieszkania. Obiecała sobie jednak, że nigdy już nie wróci do miasta dzieciństwa – Wrocławia, byłoby to dla niej zbyt bolesne. Dopiero jako starsza kobieta postanowiła publikować swoje wspomnienia z okresu wojny, obozów pracy i burzonego miasta. Przypadkowo zobaczyła reportaż o obozach pracy nakręcony dla niemieckiej telewizji, w którym jednym ze świadków historii była Danuta. Z kolei w tym samym okresie Urlike uczestniczyła w podobnym projekcie, kręconym dla telewizji brytyjskiej. Obie panie spontanicznie zapragnęły się poznać, widząc ile wydarzeń z dzieciństwa okazało się dla nich wspólnych. Rozmowy telefoniczne przestały im wkrótce wystarczać i po kilku spotkaniach Urlike zdecydowała się na przyjazd do Wrocławia. Początkowo nie rozpoznawała miasta, odkrywając jednak stopniowo odbudowane wg dawnych projektów, zadbane i pielęgnowane budynki uznała ze spokojem, że jest ono w dobrych rękach. Swoimi publikacjami postanowiła przyczynić się do propagowania pokoju oraz pojednania Polaków i Niemców. Przede wszystkim zaś pragnęła ukazać czym jest wojna i uświadamiać dlaczego nigdy więcej nie powinna się powtórzyć. Stan zdrowia Danuty nie pozwalał niestety na dołączenie do publikacji własnych opracowań, mimo propozycji współpracy ze strony Urlike. Zgodziła się jednak na przedstawienie swojej zadziwiającej historii w książce "Kreuzwege und Parallelen am Oderstrom".

Przymusowy obóz pracy, miasto Breslau, a następnie Wrocław złączyło ścieżki życiowe, rodzin z pozornie dwóch odrębnych światów. Pisarka udowadnia, że dzięki tej historii widać jak wiele polski i niemiecki naród mają ze sobą wspólnego.






All rigths reserved © 2007-2011 Euro-Concret       design: maYday